Marketing nie potrzebuje
5 osób klikających w GUI.
Potrzebuje 2-3 sprytnych
ludzi z AI w plecaku.
Dla zespołów marketingu i ecommerce w erze AI.
Pomagam zespołom marketingu i ecommerce zbudować dokładnie to — bez wywalania nikogo.
Pitch który już słyszałaś
"Zwolnijcie zespół, włóżcie AI."
To recepta na chaos. AI samo z siebie wchodzi w bezsensowne zakamarki — albo dochodzi do spektakularnych wniosków na podstawie nieistotnych danych i podaje je tobie tak, żeby ci się przypodobać i sprawić wrażenie rzetelnej pracy.
Czy te wnioski są ważne — wie tylko twój zespół. Ich wiedza domenowa jest KLUCZOWA. Bez niej AI generuje plausible nonsense, który wygląda jak insight.
Co robię
- Buduję narzędzia AI (dziś w Claude Code, jutro w czymkolwiek co działa) które zdejmują z zespołu powtarzalną harówkę zabijającą duszę.
- Zarządzam kampaniami Google Ads i Meta przez API zamiast ręcznym klikaniem. Tak, naprawdę — zobacz moje narzędzia.
- Generuję kreatywki, raporty i audyty — dobierając właściwy model do każdego zadania, nie zamykając cię w jednym vendorze.
- Siadam obok twojego zespołu, nie nad nim. Razem rozkminiamy co w pełni zautomatyzować, co da się zrobić szybciej z AI + ludzkim osądem, a co musi zostać w głowach.
Czego nie robię
- Nie koloruję trawy na zielono dla zarządu.
- Nie wymieniam ludzi na boty.
- Nie sprzedaję jednego vendora który stanie się obsoletem za 12 miesięcy.
O narzędziach — pragmatycznie
Dziś głównym harnessem jest Claude Code, bo to najmocniejsze co mam do tego co robię. Jutro może być coś innego — i to jest feature, nie bug.
Nie sprzedaję jednego vendora. Dobieram model do zadania: do prostych rzeczy proste i tanie modele, w state-of-the-art video idziemy grubo ale małymi iteracjami, w voice-over top-tier gdy brzmi publicznie. Każde narzędzie ma swoje miejsce — i swoje miejsce, w którym jest przesadą.
Background
20+ lat performance marketingu. $20M+ ad budget managed w 12 krajach. Realne narzędzia, nie slajdy. Realny kod, nie buzzwordy.
Rozszerzamy możliwości zespołu — bo bez nich AI gada od rzeczy z miną eksperta.
Mam takie małe marzenie:
żeby twój zespół sam zbudował apki szyte na swoją miarę — i żeby to oni zmietli SaaS-y, które robią lock-in na twoim biznesie.
Jeśli twój zespół czuje to wyżeranie duszy — pogadajmy.
Pierwsza rozmowa to diagnoza, nie sales pitch.